środa, 28 września 2011

Romance in Wonderland

Czy oglądając śluby zawsze odnosimy wrażenie, że oni naprawdę są poruszeni? Że ten dzień jest dla nich zupełnie wyjątkowy? Że za sobą szaleją? Różnie to bywa. Dlatego tak miło popatrzeć jak uczucie jest prawdziwe. I wzrusza tą swoją szczerością.
Pokazujemy przykład takiego ślubu uchwyconego przez fotografkę Susan Stripling z http://www.susanstriplingblog.com/
Przyjęcie odbyło się pod namiotem ze względu na dużą liczbę gości. Wszystko było dopięte na ostatni guzik i nie zabrakło oryginalnych akcentów. Ponieważ ulubionym filmem z dzieciństwa panny młodej była " Alicja w krainie czarów" dlatego wiele elementów odnosi się do tego obrazu.  Np. przy kieliszkach pojawiły się etykietki z napisem: "Wypij mnie".


















poniedziałek, 26 września 2011

University love

Tym razem kameralny ślub dla najbliższych. W rolach głównych Jennifer i Simon, którzy poznali się 5 lat wczesniej na Uniwerytecie w Toronto. Ślub bardzo nietypowy bo skromny. Nic tego dnia nie było wymuszone. Chcieli spędzić ten dzień w miejscach, gdzie spotykali się jako para.
Przygotowania odbyły się w ich ulubionym Gladstone Hotel, gdzie niegdyś spędzali mnóstwo czasu odwiedzając tamtejszą galerię sztuki. Czekając na Rolls Royce'a z 1951 roku zamówili po drinku w hotelowym barze jak za starych dobrych czasów. Następnie zostali zawiezieni do Knox College na Uniwersytecie, gdzie złożyli przysięgę w otoczeniu pięknej architektury. Na końcu wszyscy udali się  na kolację w eleganckiej knajpce Celestin. Uroczo i oryginalnie.

Autorką zdjęć jest Nikki Mills http://www.nikkimills.ca/




                                              sukienka: See by Chloe












czwartek, 22 września 2011

Szkocka krata

Ślub w tradycyjnym stylu z ludowymi elementami? Czemu nie!
Dzisiaj na tapetę wchodzi uroczystość pary mającej szkockie korzenie. Miejsce ślubu to farma w dalekiej Kanadzie, gdzie oboje mieszkają. W ten wyjątkowy dzień chcieli odwołać się do swojego dziedzictwa kulturowego i przemycić jak najwięcej elementów szkockich. Oczywiście pojawiły się kilty, a motyw kraty powędrował do stylizacji panny młodej czy zaproszeń ślubnych. Na stołach można było podziwiać porcelanę należącą do jednej z babć. Naszej uwadze nie uszły także obrączki w tradycyjnym stylu - na obrączce pana młodego widniał napis głoszący "miłość na zawsze" w staroceltyckim.
Doskonałym tłem całego wydarzenia była rustykalna farma, którą niejeden mógłby wziąć za szkocką....
Zdjęcia:  Rowell Photography http://rowellphoto.com/